Uważaj czego sobie życzysz, czyli bardzo osobiście o czasie izolacji

 

3881
Źródło zdjecia: tutaj

Czy wiecie, Kochani Czytelnicy, że dokładnie ta część roku jest moją ulubioną? Końcówka maja, pachnące kwiatami ulice, ciepłe wieczory i jasne poranki… Place zabaw wypełniają się śmiechem, na osiedlowych ławkach siadają znów staruszki, witające uśmiechem i zapraszającym do rozmowy spojrzeniem. Na nogach lekkie buty, a w domu otwarte na oścież okna. Wdycham pełną piersią tę świeżość, powietrze tak rześkie, choć przecież mieszkam w samym sercu przepełnionego przemysłem Śląska. Jeszcze tylko kilka tygodni, intensywnych, szybkich, i nadejdą wakacje. To chyba dlatego tak lubię ten czas. Czuję jakbym budziła się z jakiegoś ciężkiego snu… Zrzucam ciężką puchową kołdrę, pakuje do worków grube zimowe kurty, wełniane czapki i botki. Przede mną tyle wolności, której symbolem jest moja ulubiona kwiecista bluzka, przewiewna, delikatna. Gdy zakładam ja pierwszy raz tego roku, czuję, że za rogiem czeka lato… Dzisiaj czuję to wszystko jeszcze mocniej, intensywniej niż przez wszystkie poprzednie lata. Czy Wy także?

Czytaj dalej