Którędy po sprawiedliwość, czyli cztery razy „Morderstwo w Orient Express”

2821350338_4b36a34d69_z

Prozą Agathy Christie zainteresowałam się, Kochani Czytelnicy, jakoś na przełomie mojego rezydowania w szkole podstawowej i liceum. Przez te wszystkie lata, które minęły od tamtego czasu, a podczas których świat namiętnie kochał amerykańskie powieści szpiegowskie i skandynawskie kryminały, ja, choć sama chętnie po nie sięgałam, wciąż nader często wracałam do opowieści snutych przez tę brytyjską pisarkę, niezmiennie popularnych wśród kolejnych pokoleń wielbicieli kryminałów. Trudno mi dzisiaj racjonalnie wytłumaczyć co takiego urzeka mnie w nich aż tak, aby raz za razem sięgać po nie wciąż od nowa. Czy byłyby to drobiazgowo rozpisane intrygi, których rozwiązania prawie nigdy nie udało mi się odgadnąć? Czy to galeria barwnych postaci, które niemal ożywiło ostre pióro i niesamowita spostrzegawczość autorki? Czy też genialne umysły, które podążając za pozornie nic nie znaczącymi wskazówkami, zawsze bezbłędnie rozwiązywały zagadkę zbrodni? To zresztą interesujące, że każda z tych powieści, fabułę swoją zasadzała na czynach bardzo okrutnych, wprost ohydnych, a mimo to umysł ślizgał się po tych aktach przemocy bez obrzydzenia, raczej zaciekawiony zagadką niż przerażony jej źródłem…

Czytaj dalej

Bez znieczulenia, czyli naprawdę warto obejrzeć „Line of duty”

Główni bohaterowie Line of duty - oficerowie antykorupcyjnego wydziału AC - 12
Źródło zdjęcia: Express

Brytyjskie seriale, Kochani Czytelnicy, są dla mnie, dziecka telewizji, od najmłodszych lat karmionego „amerykańskim snem”, które odkryło je jednak dość późno, jak powiew świeżego powietrza i gwarancja najwyższej jakości w jednym. To prawda, że nie wszystkie one są równie doskonałe, jednak jeśli serial zostaje wypuszczony przez BBC,  jest to zwykle dla mnie wystarczająca rekomendacja, aby choć dać mu szansę i uczciwie mówiąc, rzadko spotyka mnie tu zawód.

Czytaj dalej