Wspomnienia, których nie było, czyli fotografia kontra fotka.

Uniesione w górę dłonie, trzymające w górze smartfon. Nagrywanie podczas koncertu.

Czy zastanawialiście się kiedyś, Kochani Czytelnicy, dlaczego właściwie ludzie robią zdjęcia? Co kieruje ich dłonią gdy zwalniają migawkę aparatu, uwieczniając kolejny zachód słońca czy dziecięcy uśmiech? Hmmm. ..Właściwie nie znam nikogo, nie wyłączają moich leciwych dziadków, kto nie byłby ani razu sfotografowany, więcej nawet, kto sam nie wykonałby ani jednego zdjęcia… Dlaczego? Czy kieruje nami sentyment, strach przed przemijaniem, nawyk kolekcjonowania? A może potrzebujemy dowodów, nieustannych potwierdzeń na to, że pamięć nas nie zawodzi, że to wszystko, co przeżyliśmy było naprawdę? Ostatnio, w wyniku kilku moich doświadczeń, często rozmyślałam o fotografii, którą nauczyłam się kochać bardzo wcześnie, a na którą ostatnio coraz częściej zdarza mi się jednak trochę złościć… Czytaj dalej

Reklamy

Jeśli ogrzać serce, to przede wszystkim w Święta. O pewnym nadspodziewanie sympatycznym widowisku.

Bez tytułu

Czy zdarzyło się Wam kiedyś, Kochani Czytelnicy, zostać absolutnie oczarowanym przez … banał? Oto jednym kliknięciem myszki albo naciśnięciem przycisku na pilocie zaglądacie sobie do świata, który nie ma prawa Was zaskoczyć. „To wszystko już było” – myślicie, wzdychając i przewracając oczami na kolejną telewizyjną kliszę… Jednak zostajecie jeszcze chwilkę, znęceni sympatyczną atmosferą, zasłyszanym żartem, a może głosem idola i wtem…. orientujecie się, że przez kilka godzin mięśnie twarzy zdrętwiały Wam od uśmiechów, a w oczach jednak stoją łzy najprawdziwszego wzruszenia…

Czytaj dalej